Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Nie wytrzymałem. Wysiałem kolejne nasionka. Dosiałem więcej ogórków (mam w sumie 22 doniczki śremskich, 8 polan i 8 zefir. Gdzieś przeczytałem, że ogórki z rozsady mogą przyspieszyć zbiory nawet o miesiąc. Może to trochę przesada, ale jakby tak o 2-3 tygodnie były wcześniej, to zawsze coś. Ale ogórków na razie wystarczy. Dosiałem również ziół. Wszystkie, które siałem wczoraj, a mięty (na specjalne życzenie syna) najwięcej. No i posadziłem trzy nasionka (dwa duże i jedno mniejsze) wisterii (glicynii). Dostałem je od Agaty - koleżanki z pracy. Agata dziękuję.
Aktualnie "domowa plantacja" wygląda następująco:
Pomidorki rosną jak na drożdzach. Ciągle niektóre obracam, bo strasznie podążaja za słońcem. Mam nadzieję, że nie wybujają zbyt mocno, bo w szklarni to rzodkiewka wzięła się ostro do roboty, niektóra sałata również, ale większość warzyw to chyba wakacje sobie urządziła. Żartuję oczywiście. Trochę przesadziłem z ilościa sałaty, ale czego się nie robi dla córeczki.