Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Odwyku od działki ciąg dalszy. Nawet człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką przyjemność mu ta działka sprawia na co dzień. Skoro nie mogę być na działce, to przynajmniej coś zrobię na stronie.
Najważniejsza sprawa dzisiaj to nowe logo strony. To oczywiście nie moja zasługa. To logo jest profesjonalne i piękne. Jego autorką jest moja córeczka Agatka. Swoją drogą ciekawy jestem ile mnie to będzie kosztowało. Mam nadzieję, że obejdzie się bez kredytu 😊.
Grządki z warzywami, powiem nieskromnie, prezentują się nieźle.
W czwartek dokonałem drugiego zbioru ogórków gruntowych. Bardzo dużo ich nie było – ale jest coraz więcej. Poza tym swoje, to zawsze lepiej smakują.
Wygląda na to, że zrobiłem za mały stelaż na te ogórki. Na szczęście mam jeszcze jeden panel ogrodzeniowy i spróbuję go powyginać i zrobić z niego przedłużenie.
Ogórki „egzotyczne” wyglądają coraz lepiej. Białe rosną szybko, melonowe trochę wolniej. Meksykańskie zaplątują się w matę cieniującą. Spróbuję w najbliższym czasie zdjąć tę matę, to może ogórki zaczną szybciej rosnąć.
W czwartek zerwałem także 2 największe ogórki szklarniowe. W zasadzie mogłem zerwać przynajmniej 4 – ale pozostałe zostawiłem, żeby jeszcze trochę podrosły.
Papryka „pomidorowa” ma coraz bardziej pozwijane liście. Oglądałem ją dokładnie – nie ma żadnych szkodników. Sąsiad też narzeka, że mu się te liście skręcają.
Selery jeszcze rosną – ale z mszycą, które=a je zaatakowała nie mogę sobie poradzić. Nie chcę stosować agresywnych środków chemicznych. Spróbuję może jeszcze raz misktury sodowo-czosnkowej.
Sałata z grządki 7 już powinna być wyrwana. No chyba, że krucha lodowa jeszcze trochę może zaczekać. Planowałem zasiać w to miejsce nową sałatę, ale papryka i cebula chyba są już za duże i zagłuszą wszystko.
Na grządce 8 z dnia na dzień widać jak warunki służą ziołom. Z czosnkiem może szału nie ma – ale zioła rosną pięknie. A i rabarbarowi niczego nie brakuje. Szkoda, że kompot z rabarbaru to dopiero w przyszłym roku.
Winogrona również rosną jak na drożdżach. Owocki są coraz większe. Nie tak dawno przycinałem pędy a już znowu są do przycięcia.
Powschodziła już część dyń ozdobnych, które wysiałem specjalnie dla mojej małżonki. Chciałem jej zrobić przyjemność, ponieważ ona bardzo lubi dekorować kuchnię małymi dyniami. Mam nadzieję, że uda się zebrać chociaż kilka owoców, ponieważ wysiew zrobiłem o miesiąc za późno.
Na koniec malutka niespodzianka. Nakręciłem kilka gifów z wyglądu działki.
Komentarze
Ta działeczka to cudeńko. Widać tu nie tylko ogrom włożonej w nią pracy, ale i miłości. My również dopiero zaczynamy swoją przygodę z ogrodnictwem, ale minie kilka lat zanim dojdziemy do takiej perfekcji (o wyglądzie działki nie wspominając ;)). Na razie mój Wojtuś osiągnął perfekcję w strzyżeniu żywopłotów i koszeniu trawy, a ja w wydawaniu pieniędzy na zakupy związane z domem
i ogrodem :D ... ale od czegoś trzeba zacząć, ni nie/ :D
pozdrawiamy
Doprowadzenie działki do obecnego stanu zajęło mi mniej niż rok. Zaczynałem oczywiście wiele lat temu od trawnika, później była kompletna demolka związana z przyłączem wodociągowym i dopiero na wiosnę tego roku robiłem grządki. Tak więc dacie radę i Wy, czego Wam z serca życzę. To przecież sprawia taką frajdę.
Pozdrawiam
Piotrek