Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
To jest zdublowany wczorajszy wpis bez zasobożernych obrazów gif. Gify są bardzo duże i długo się wczytują. Tutaj zamieściłem jeden dłuższy filmik, zawierający materiał ze wszystkich gifów. Dla pewności powtórzyłem również tekst. Proszę o komentarze, która forma publikacji jest lepsza.
Dzisiaj to były upały. Po prostu nie dało się pracować. Człowiek taki jakiś rozkojarzony. Przez to „słobomyślenie” dosyć mocno się skaleczyłem w palec. Tak to jest jak się nie chce przejść parę metrów po właściwe narzędzie, a do otwarcia obudowy wykorzystuje się ostry nóż. 100 razy tak robiłem i nic się nie działo – ale dzisiaj był ten 101. Niestety skaleczenie jest dość głębokie i bardzo przeszkadza w pracy. Z tego powodu oraz z powodu upału, dzisiaj skupiłem się na zebraniu ogórków, borówek i kopru oraz na zamontowaniu w szklarni drugiej kamerki. Obraz z tej kamerki jest już dostępny na stronie w zakładce Kamery.
Zerwałem dzisiaj 2 duże ogórki szklarniowe oraz ok. 1/3 10-cio litrowego wiadra ogórków gruntowych. Ogórków gruntowych było dzisiaj znacznie mniej niż poprzednio. Upały są chyba tego przyczyną. Musze je więcej podlewać. Następny zbiór zaplanowałem na piątek.
Jestem trochę zdesperowany. Nie mogę sobie dać rady z mszycą. Rozumiem, że dla tych zielonych s………w może smakować np. papryka,
Ale niechby odpuściły sobie rabarbar,
A one nawet lebiodę zaatakowały.
Całe szczęście, że z ogórkami nic się nie dzieje. Po mojej mechanicznej walce z mszycami na ogórkach wygląda na to, że na razie obejdzie się bez opryskiwania.
Dynie rosną nawet nieźle. Co prawda z jednej odmiany wykiełkowała tylko 1 z 4 posianych – ale pozostałe mają się dobrze.
Sytuacja na grządkach i w szklarni przedstawia się następująco: