Do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Ogrodnictwo to nauka, nauka, nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz!
Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek.
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce rozkwitnie.
Rośli­ny uszlachet­nia się przez uprawę, ludzi - przez wychowanie.
Rośli­ny są jak ludzie, pot­rze­bują miłości, ale i ludzie są jak rośli­ny, poz­ba­wieni miłości więdną...

Działka - moje hobby

djMiło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.

e-mail: admin@dzialka.net.pl

Get Adobe Flash player

Logowanie

Najnowsze

Statystyki

Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Od początku
85
220
754
1606
3018
527473

Twoje IP: 216.73.217.142
2026-08-14 15:49:22

 

17.06.2019

Po sobotnio-niedzielnym odwyku od działki z wielką przyjemnością odwiedziłem „moją dziewczynę” (tak mówi moja żona) w poniedziałek. To była oczywiście tylko kurtuazyjna wizyta, bo ani sił ani czasu za bardzo nie miałem. Podstawową sprawą, jaką się zająłem, był system nawadniania w szklarni. Obserwowałem ostatnio zdalnie wilgotność gleby i byłem przerażony. Pomimo włączonego nawadniania wilgotność gleby spadała. W poniedziałek rano włączyłem nawet podlewanie ręcznie non-stop, a wilgotność spadała nadal – było już poniżej 30%. Zaczynałem się martwić, co może być tego przyczyną. Problem okazał się być trywialny. Nie działał jeden kroplownik, do którego były podłączone 4 donice – w tym donica w której mierzyłem wilgotność gleby. Pozostałe donice były bardzo mokre, więc nawadnianie działa jak należy. Naprawa była krótka. Wystarczyło wymienić kroplownik i wszystko jest OK. Podlałem ręcznie te 4 pomidory i wyłączyłem nawadnianie, żeby ziemia trochę przeschła. Myślę, że włączę je ponownie dopiero jak wilgotność spadnie poniżej 40%.

Poza tym cieszyłem się z pięknie rosnących warzyw. Nie byłem na działce raptem 2 dni, a warzywa bardzo urosły. Szczególnie ogórki na grządce. Zastałem istny gąszcz. Musiałem się nieźle natrudzić, żeby je porozplątywać i poprzypinać do stelaża. Niestety, same nie chcą się piąć w górę. W czasie przypinania zebrałem trochę plonów. Będą pierwsze własne małosolne. Powinno wystarczyć na dwa słoiki.

Ogórki „egzotyczne” chyba się zadomowiły, chociaż bardzo ładnie to zaczęły rosnąć tylko białe, meksykańskie i melonowe żyją – ale dużych przyrostów nie widać. Natomiast papryce pomidorowej zaczęły zwijać się liście. U sąsiada ta papryka wygląda podobnie.

 

Ogórki w szklarni też szybko rosną. Szklarnia okazuje się być dla nich zbyt mała. Jedną z roślin muszę prowadzić teraz w dół, ponieważ wyrosła już na maksymalną wysokość. Drugą – Po profilu oświetleniowym. Mogłem zebrać już 5 dużych ogórków – ale poczekam, niech jeszcze troszkę urosną.

Pomidory w szklarni tak jakby zaczęły dochodzić do siebie. Może przez to podlewanie wypłukałem trochę azotu, który powodował zwijanie się liści?

Bardzo ładnie prezentuje się teraz grządka z ziołami, które wystrzeliły w górę. Co prawda nie wszystkie jednakowo – ale i tak wygląda to pięknie.

Sałata na grządce z papryką nadaje się do szybkiego wyrwania – 2 zaczęły wczoraj wybijać w kwiaty.

Sałata na grządce z pomidorami cała idzie w kwiat. Jak ją spróbowałem, to była dobra. Może to taki gatunek?

Na selerach dalej siedzą zielone i czarne sk......e. Nie ma rady zastosowałem kolejny oprysk. Tym razem zastosowałem preparat Targetu AGRICOLLE. Środek taki raczej ekologiczny, nie ma okresu karencji. Jak to nie pomoże, to zastosuję karate zeon.

Od moich kalarepek wreszcie się chyba odczepiły śmietki kapuścianki, ponieważ 4 kalarepki nadal rosną. Z tej samej grządki zebrałem wczoraj trochę buraczków na botwinkę. Żona obiecała ją we wtorek.

Na marchwi nie zauważyłem już mszyc, natomiast na pietruszce była nadal. Co prawda w mniejszym natężeniu ale była. Więc troszeczkę opryskałem jeden rządek pietruszki preparatem agricolle.

Bardzo ładnie owocują borówki i winogron. Mam nadzieję, że poradzę sobie z ptakami.

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

14.06.2019

Króciutko dzisiaj będzie. Wstawiam tylko zdjęcia, ponieważ chyba dochodzę do tego momentu, kiedy tylko patrzeć i podziwiać. To oczywiście żart, bo wcale tak różowo nie jest. Ciągła walka ze szkodnikami – szczególnie mszycą – trochę burzy nastrój sielanki. Ale i tak jest fajnie jak rośliny rosną i jest coraz bardziej zielono.

Grządka 1.

 

Grządka 2.

 

Grządka 3.

 

Grządka 4.

 

Grządka 5.

 

Grządka 6.

 

Grządka 7.

 

Grządka 8.

 

Papryka „pomidorowa” i ogórki „egzotyczne”.

 

Szklarnia - pomidory

 

Szklarnia - ogórki

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

12.06.2019

W zasadzie mogę stwierdzić, że prace nad autmatyką ogrodu prawie zakończyłe,. Co prawda mam w głowie parę pomysłów – ale nie mam na nie ani czasu ani finansów. Muszą poczekać – jak dojrzeją to będą lepsze.

Przede wszystkim muszę się pochwalić. Dzisiaj odbył się pierwszy zbiór ogórków szklarniowych. tzn. zebrałem szt. 1. Ale za to jaki dorodny.

 

Później wziąłem się za pielenie. Powyrywałem większość chwastów z grządek 7 i 8. Zahaczyłem również o porzeczki i agrest. Tak więc na dzień dzisiejszy jest odchwaszczone.

Odwiedziłem również szklarnię sąsiada. On to ma piękne pomidory. Chciałbym, żeby moje takie były. Tylko sąsiad mieszał ziemię (substrat) z torfem w stosunku 1:3. Wydaje mi się, że przyczyną moich kłopotów z pomidorami jest właśnie ziemia – za bogata. Trochę ją wypłukałem ale jeszcze za mało.

W szklarni oprócz pomidorów rosną jeszcze ogórki pokusa. Całkiem nieźle sobie radzą. Niedługo będą następne zbiory.

 

Pomiędzy pomidorami rośnie papryka.

 

Wreszcie zaczęła dawać znaki życia trzecia frezja.

 

 

A sama szklarnia prezentuje się tak:

 

Grządki natomiast wyglądają tak:

 

 

 

 

 

 

 

No i byłbym zapomniał. Specjalnie dla mojej żony posiałem dzisiaj dynie ozdobne. Do czterech skrzynek. Niestety z miesięcznym opóźnieniem. Może coś z nich będzie. Może będą miały mniejsze owoce. To by było nawet lepiej.

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

10.06.2019

Dzisiaj byłem na działce króciutko. Zdążyłem tylko przerwać jeden rządek pietruszki. Masakra. Marchew, to jednak był luzik. Pietruszka jest taka pozaplatana – chodzi o nać, że bardzo ciężko jest wyciągnąć pojedynczą nie uszkadzając pozostałych. No ale jeden rządek przerwałem. Mam nadzieję, że ta, co pozostała będzie lepiej rosnąć. Oczywiście pod warunkiem, że szkodniki nie będą jej przeszkadzać. Niestety mszyc jest w dalszym ciągu bardzo dużo. Co prawda, troszkę mniej niż poprzednio – ale popryskałem znowu – tym razem roztworem sody oczyszczonej z płynem do naczyń.  Popryskałem również marchewkę – ale na marchewce to zostało jeż bardzo niewiele mszycy. Najbardziej zaatakowane są selery. Nie robiłem zdjęć, bo serce się krajało. Dosłownie aż czarno. Spryskałam bardzo dokładnie. Mam nadzieję, że to coś pomoże. Zacząłem już wyrywać sałatę. Bardzo zaczęła zagłuszać papryki. No ale ta sałata to jest po prostu delicja. Jak w niedzielę córeczka zrobiła ją na obiad, to palce lizać. Ja wiem, że to głównie jeden z talentów Agatki (talent kulinarny) – ale i jakość produktów też miała znaczenie. Trzeba chyba pomału myśleć o posianiu kolejnego rządka sałaty. Po wyrwaniu kalarepy będzie akurat miejsce. Chyba zrobię mieszankę nasion z 3 gatunków.

A ogólnie grządki tak wyglądają. Zwróćcie uwagę, że pomidory na grządce mają już owoce. No i ogórki rosną jak na drożdżach.

 

 

W szklarni moją największą dumą jest ogórek „pokusa”. Na razie duży wyrósł jeden – ale małych jest sporo.

 

 

Pomidory zaczęły owocować. Malinowe wyglądają przyzwoicie.

 

 

Pomidory „sąsiad” z mojej rozsady w większości już sobie chyba poradziły ze skręcaniem liści. Z rozsady sąsiada jeszcze nie – ale sytuacja jest jakby coraz lepsza. Pomaga duże podlewanie, które wypłukuje azot z gleby. Prawdopodobnie, przyczyną skręcania się liści jest właśnie nadmiar azotu.

 

 

Na koniec pozostałe rośliny w szklarni. Pięknie wyglądają bazylie. Już chyba pora je wynieść na zewnątrz. Z 10 frezji wykiełkowały tylko 2. Też już chyba pora na nie. Papryki pomiędzy pomidorami rosną bardzo szybko. Liście pomidorów trochę im przeszkadzają.

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

2019 Warzywa

P W Ś C P S N
01 01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
02       01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      
03       01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
04            
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
05   01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
06         01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
07            
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
08     01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
09           01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
10 01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
11       01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
12           01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31