Do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Ogrodnictwo to nauka, nauka, nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz!
Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek.
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce rozkwitnie.
Rośli­ny uszlachet­nia się przez uprawę, ludzi - przez wychowanie.
Rośli­ny są jak ludzie, pot­rze­bują miłości, ale i ludzie są jak rośli­ny, poz­ba­wieni miłości więdną...

Działka - moje hobby

djMiło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.

e-mail: admin@dzialka.net.pl

Get Adobe Flash player

Logowanie

Najnowsze

Statystyki

Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Od początku
85
220
754
1606
3018
527473

Twoje IP: 216.73.217.142
2026-08-14 15:49:22

 

29.06.2019

Sobota to tradycyjnie czas całodniowej pracy na działce. No ale zawsze musza być wyjątki i ta sobota była takim wyjątkiem. Nie mogłem spędzić całego dnia na przyjemnościach. O 16 musiałem być w miejscu zupełnie innym położonym w centrum miasta. Więc mojej dziewczynie (jak mówi o działce moja małżonka) mogłem poświęcić czas tylko do 13:30. A zastałem ją w takim stanie:

Przy okazji małe święto – to jest 100 filmik, który zamieściłem na youtube.

W związku z tym nie za wiele mogłem zrobić. W zasadzie ograniczyłem się tylko do pewnej modyfikacji systemu podlewania w szklarni. Teraz to podlewanie jest bardziej intensywne – ok. 2 litry na godzinę. To powinno dać każdej roślince po ok. 3 litry wody na dobę. Ogórki szklarniowe dostają trochę więcej. Mam zamiar co 2-3 dni robić dzień przerwy w podlewaniu. Musiałem to zrobić, ponieważ pomidory rosną, potrzebują coraz więcej wody, a i pogoda też to wymusza. Dzięki temu podlewaniu już chyba przezwyciężyłem problemy z nadmiarem azotu. Niestety, odbiło się to na kondycji roślin. Teraz wyglądają ładnie – ale przez długi czas było słabo, co chyba odbije się na plonowaniu. Muszę także zauważyć, że pomidory z mojej rozsady są ładniejsze. Prawdopodobnie dlatego, że podczas sadzenia były większe i lepiej poradziły sobie z tym azotem. No ale cóż, w przyszłym sezonie będę mądrzejszy.

Ogórki szklarniowe ładnie się prezentują. Mają zdecydowanie zbyt mało miejsca – ale całkiem nieźle owocują. W zasadzie mógłbym dzisiaj zerwać przynajmniej 4 szt. – jednak zerwałem tylko jednego giganta, a pozostałym pozwoliłem jeszcze trochę przybrać na wadze.

 

Grządka 1

U pietruszki i cebuli nic się nie zmienia. Na szczęście mszyce sobie chyba odpuściły i pietruszka powoli wraca do siebie. Wcześnie przerwałem jeden rządek pietruszki, a teraz chyba przyjdzie pora na przerwanie drugiego, żeby korzenie miały więcej miejsca.

 

Grządka 2

Marchewka ma się dobrze. Cebula, która była posiana z nasion, to chyba będzie się nadawała do posadzenia w przyszłym roku, bo rośnie bardzo powoli. Mszycy nie zauważyłem – ale w jej zwalczeniu pomogły mi chyba biedronki, których kilka zauważyłem na marchewce.

 

Grządka 3

Buraczki już jedliśmy w botwince. Rosną bardzo ładnie i chyba już mają spokój od mszyc. 3 z 4 kalarep, które ocalały od śmietki kapuścianki, zostały już zjedzone przez córeczkę. Powiedziała, że jej smakowały. Zauważyła dużą różnicę jak smakowały nasze ekologiczne a te ze sklepu.

 

Grządka 4

Po przedłużeniu stelaża ogórki mogą rosnąć dalej. Krzaki rosną ładnie – ale zatrzęsienia owoców to nie ma. Mam wrażenie, że pogoda nie pomaga w plonowaniu. Co prawda co 2-3 dzień zrywam trochę ogórków – ale nie jest to wiaderko 10 litrowe a raczej mniej niż 5 litrów. Był problem z mszycą na jednej roślinie ale chyba został przezwyciężony.

 

Grządka 5

Na niektórych selerach jeszcze jest mszyca. Na razie dałem sobie spokój z opryskami, bo zauważyłem biedronki. A tak w ogóle to szkoda, że nikt nie sprzedaje biedronek. Chętnie bym kupił z kilogram, to bym miał załatwioną sprawę z mszycami. Pietruszka naciowa nadaje się już w zasadzie do zrywania. Z kopru korzystamy już od dawna. Pory zostały zagłuszone przez selery – ale rosną. Cebula od sąsiadki rośnie super – szczypior jest bardzo smaczny.

 

Grządka 6

Pomidorki na grządce również cierpią na nadmiar azotu, przy czym tutaj nie mam możliwości jego szybkiego wypłukania. Tak więc listki nadal są pozwijane. Dodatkowo krzaki osiągnęły już maksymalną wysokość – dotykają do dachu. Zrobił się trochę gąszcz, ponieważ z uwagi na pozwijane liście nie regulowałem odrostów – nie chciałem ograniczać powierzchni liści, żeby zachodziła jakaś fotosynteza. Sałata królowa majowych wybiła w kwiat. Było to spowodowane zbyt wysoką temperaturą. Niestety całą musiałem przeznaczyć na kompost. Połowę roszponki już wyrwałem. Zajada się nią córeczka.

 

Grządka 7

Sałaty (oprócz kruchej lodowej) wybiły w kwiat. Dużą część trzeba było zutylizować. Krucha lodowa zawiązała ładne główki. Szczypior z cebula od sąsiadki bardzo smakuje mojej żonie. Papryka rośnie ładnie, jednak jeden krzak zwiędł. Nie jest to spowodowane brakiem podlewania. Będę musiał go wyciągnąć z grządki i zobaczyć, czy nic go nie podjadło.

 

Grządka 8

Zioła rosną przepięknie. A ten zapach jest cudowny.

Cebula od sąsiadki została zagłuszona przez zioła, więc ją wyrwałem – żona jest zadowolona.

 

Niestety, na rabarbarze nadal są mszyce. Dzisiaj już nie zdążyłem – ale w poniedziałek z nimi powalczę. Są raptem na kilku roślinkach, więc spróbuję zrobić to mechanicznie.

 

I na koniec winogrona. Ładnie owocują. Jednak koniecznie wymagają kolejnego przycięcie. To znów zadanie na poniedziałek.

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

27.06.2019

To jest zdublowany wczorajszy wpis bez zasobożernych obrazów gif. Gify są bardzo duże i długo się wczytują. Tutaj zamieściłem jeden dłuższy filmik, zawierający materiał ze wszystkich gifów. Dla pewności powtórzyłem również tekst. Proszę o komentarze, która forma publikacji jest lepsza.

 

Dzisiaj to były upały. Po prostu nie dało się pracować. Człowiek taki jakiś rozkojarzony. Przez to „słobomyślenie” dosyć mocno się skaleczyłem w palec. Tak to jest jak się nie chce przejść parę metrów po właściwe narzędzie, a do otwarcia obudowy wykorzystuje się ostry nóż. 100 razy tak robiłem i nic się nie działo – ale dzisiaj był ten 101. Niestety skaleczenie jest dość głębokie i bardzo przeszkadza w pracy. Z tego powodu oraz z powodu upału, dzisiaj skupiłem się na zebraniu ogórków, borówek i kopru oraz na zamontowaniu w szklarni drugiej kamerki. Obraz z tej kamerki jest już dostępny na stronie w zakładce Kamery.

 

 

Zerwałem dzisiaj 2 duże ogórki szklarniowe oraz ok. 1/3 10-cio litrowego wiadra ogórków gruntowych. Ogórków gruntowych było dzisiaj znacznie mniej niż poprzednio. Upały są chyba tego przyczyną. Musze je więcej podlewać. Następny zbiór zaplanowałem na piątek.

Jestem trochę zdesperowany. Nie mogę sobie dać rady z mszycą. Rozumiem, że dla tych zielonych s………w może smakować np. papryka,

 

 

Ale niechby odpuściły sobie rabarbar,

 

 

A one nawet lebiodę zaatakowały.

 

 

 

Całe szczęście, że z ogórkami nic się nie dzieje. Po mojej mechanicznej walce z mszycami na ogórkach wygląda na to, że na razie obejdzie się bez opryskiwania.

Dynie rosną nawet nieźle. Co prawda z jednej odmiany wykiełkowała tylko 1 z 4 posianych – ale pozostałe mają się dobrze.

 

 

Sytuacja na grządkach i w szklarni przedstawia się następująco:

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

26.06.2019

Dzisiaj to były upały. Po prostu nie dało się pracować. Człowiek taki jakiś rozkojarzony. Przez to „słobomyślenie” dosyć mocno się skaleczyłem w palec. Tak to jest jak się nie chce przejść parę metrów po właściwe narzędzie, a do otwarcia obudowy wykorzystuje się ostry nóż. 100 razy tak robiłem i nic się nie działo – ale dzisiaj był ten 101. Niestety skaleczenie jest dość głębokie i bardzo przeszkadza w pracy. Z tego powodu oraz z powodu upału, dzisiaj skupiłem się na zebraniu ogórków, borówek i kopru oraz na zamontowaniu w szklarni drugiej kamerki. Obraz z tej kamerki jest już dostępny na stronie w zakładce Kamery.

 

 

Zerwałem dzisiaj 2 duże ogórki szklarniowe oraz ok. 1/3 10-cio litrowego wiadra ogórków gruntowych. Ogórków gruntowych było dzisiaj znacznie mniej niż poprzednio. Upały są chyba tego przyczyną. Musze je więcej podlewać. Następny zbiór zaplanowałem na piątek.

Jestem trochę zdesperowany. Nie mogę sobie dać rady z mszycą. Rozumiem, że dla tych zielonych s………w może smakować np. papryka,

 

 

Ale niechby odpuściły sobie rabarbar,

 

 

A one nawet lebiodę zaatakowały.

 

 

 

Całe szczęście, że z ogórkami nic się nie dzieje. Po mojej mechanicznej walce z mszycami na ogórkach wygląda na to, że na razie obejdzie się bez opryskiwania.

Dynie rosną nawet nieźle. Co prawda z jednej odmiany wykiełkowała tylko 1 z 4 posianych – ale pozostałe mają się dobrze.

 

 

Sytuacja na grządkach przedstawia się następująco:

Grządka 1

 

Grządka 2

 

Grządka 3

 

 

Grządka 4

 

Grządka 5

 

Grządka 6

 

Grządka 7

 

Grządka 8

 

 

Natomiast szklarnia wygląda tak:

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

24.06.2019

Powrót na działeczkę po baaardzo długim weekendzie. Nie mogłem się już doczekać.

 

 

Nie wiedziałem od czego zacząć. Tak dawno mnie nie było na działce, że rośliny bardzo urosły, ale rosły tak, jak one chciały, a nie tak jak ja chciałem. Na pierwszy ogień poszły ogórki gruntowe. Zacząłem od przedłużenia stelaża, ponieważ rośliny przerosły wysokość jaką dla nich przewidziałem – czyli 123 cm. Wygiąłem w łuk jedno przęsło 250 x 123 cm i przykręciłem je na górze stelaża. Samemu łatwo nie było – ale się udało. Później poprzypinałem rośliny. Było z tym trochę pracy, bo przez te 4 dni mojej nieobecności na działce, ogórki rosły jak chciały.

Całość prezentuje się następująco:

 

Na koniec zebrałem ogórki. Niestety były mocno poprzerastane. Na wierzchu położyłem 2 ogórki szklarniowe.

 

Następnie wziąłem się za szklarnię. Zacząłem oczywiście od zerwania ogórków, ponieważ 2 były już bardzo duże. Następnie trochę poprzypinałem roślinki do stelaża. Niestety, czubek roślinki po lewej stronie został zgnieciony przez samozamykające się okno i ten ogórek już większy nie urośnie. Nie przejmuję się tym, ponieważ i tak nie ma za bardzo miejsca na rozrastanie się krzaków ogórków.

 

Teraz przyszła kolej na pomidorki szklarniowe. Duże podlewanie pomalutku daje efekty. Liście zaczynają się prostować.  Moją diagnozę dotyczącą przyczyny skręcania się liści potwierdził fachowiec sprowadzony przez mojego sąsiada - nadmiar azotu. Teraz już jestem pewny,  że trzeba podlewać, podlewać i jeszcze raz podlewać intensywnie, żeby trochę tego azotu wypłukać.Podczas mojej nieobecności, pomidorki sobie pofolgowały wypuszczając całą „watahę” wilków. Sporo czasu zajęło mi poobcinanie tych pędów i najniższego piętra liści. Teraz zrobiło się trochę jaśniej i przynajmniej widać owoce.

 

Skoro obfite podlewanie tak dobrze robi pomidorkom, to konewką bardzo obficie. podlałem wszystkie rośliny w szklarni.

Nie wystarczyło mi czasu, żeby zająć się pozostałymi grządkami (musiałem skosić trawę), więc zamieszczam tylko zdjęcia.

 

 

 

 

 

 

Papryki na grządce nawet nieźle rosły do tej pory – ale zaczęły je atakować mszyce. Nie miałem dzisiaj czasu – ale w środę muszę je koniecznie opryskać. Ogórki gruntowe zresztą też.

Pojawiły się już malutkie papryczki. Różnokolorowe.

 

Wreszcie widać też jakieś postępy u ogórków „egzotycznych” Melonowe już można przypiąć do stelaża.

 

I na koniec dwa małe gify ze szklarni.

[ ↑ ]

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

21.06.2019

Odwyku od działki ciąg dalszy. Nawet człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką przyjemność mu ta działka sprawia na co dzień. Skoro nie mogę być na działce, to przynajmniej coś zrobię na stronie.

Najważniejsza sprawa dzisiaj to nowe logo strony. To oczywiście nie moja zasługa. To logo jest profesjonalne i piękne. Jego autorką jest moja córeczka Agatka. Swoją drogą ciekawy jestem ile mnie to będzie kosztowało. Mam nadzieję, że obejdzie się bez kredytu 😊.

Grządki z warzywami, powiem nieskromnie, prezentują się nieźle.

W czwartek dokonałem drugiego zbioru ogórków gruntowych. Bardzo dużo ich nie było – ale jest coraz więcej. Poza tym swoje, to zawsze lepiej smakują.

Wygląda na to, że zrobiłem za mały stelaż na te ogórki. Na szczęście mam jeszcze jeden panel ogrodzeniowy i spróbuję go powyginać i zrobić z niego przedłużenie.

Ogórki „egzotyczne” wyglądają coraz lepiej. Białe rosną szybko, melonowe trochę wolniej. Meksykańskie zaplątują się w matę cieniującą. Spróbuję w najbliższym czasie zdjąć tę matę, to może ogórki zaczną szybciej rosnąć.

W czwartek zerwałem także 2 największe ogórki szklarniowe. W zasadzie mogłem zerwać przynajmniej 4 – ale pozostałe zostawiłem, żeby jeszcze trochę podrosły.

Papryka „pomidorowa” ma coraz bardziej pozwijane liście. Oglądałem ją dokładnie – nie ma żadnych szkodników. Sąsiad też narzeka, że mu się te liście skręcają.

Selery jeszcze rosną – ale z mszycą, które=a je zaatakowała nie mogę sobie poradzić. Nie chcę stosować agresywnych środków chemicznych. Spróbuję może jeszcze raz misktury sodowo-czosnkowej.

Sałata z grządki 7 już powinna być wyrwana. No chyba, że krucha lodowa jeszcze trochę może zaczekać. Planowałem zasiać w to miejsce nową sałatę, ale papryka i cebula chyba są już za duże i zagłuszą wszystko.

Na grządce 8 z dnia na dzień widać jak warunki służą ziołom. Z czosnkiem może szału nie ma – ale zioła rosną pięknie. A i rabarbarowi niczego nie brakuje. Szkoda, że kompot z rabarbaru to dopiero w przyszłym roku.

Winogrona również rosną jak na drożdżach. Owocki są coraz większe. Nie tak dawno przycinałem pędy a już znowu są do przycięcia.

Powschodziła już część dyń ozdobnych, które wysiałem specjalnie dla mojej małżonki. Chciałem jej zrobić przyjemność, ponieważ ona bardzo lubi dekorować kuchnię małymi dyniami. Mam nadzieję, że uda się zebrać chociaż kilka owoców, ponieważ wysiew zrobiłem o miesiąc za późno.

Na koniec malutka niespodzianka. Nakręciłem kilka gifów z wyglądu działki.

[ ↑ ]

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

2019 Warzywa

P W Ś C P S N
01 01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
02       01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      
03       01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
04            
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
05   01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
06         01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
07            
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
08     01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
09           01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
10 01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
11       01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
12           01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31