Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Dzisiaj est niedziela, a więc fylko filmik z życia szklarni przez ostatni miesiąc. No ale nikt nie ma tyle czasu, żeby oglądać to przez miesiąc, więc przyspieszyłem to 24000 razy :).
Dzisiaj zajmowałem się głównie kończeniem montażu systemu nawadniania grządek. Jeśli chodzi o warzywa, to w zasadzie zrobiłem niewiele.
Działka teraz prezentuje się tak:
Szklarnia.
Ogórki szklarniowe.
Grządka 1.
Grządka 2.
Grządka 3.
Grządka 4.
Grządka 5.
Grządka 6.
Grządka 7.
Grządka 8.
Jest już 3:05. Ależ ten czas szybko zleciał. Pora spać.
Dzisiaj znowu nie mogłem być zbyt długo na działce, tzn. nie mogłem pojechać zaraz po pracy – ale wróciłem około północy.
Po przyjeździe standardowy obchód i oberwanie wilków u pomidorów.
Nacieszyłem oko ogórkami szklarniowymi, które przyrastają chyba ponad 10 cm na dobę. Nie mogę się już doczekać pierwszych zbiorów. Długo chyba nie będę musiał czekać, ponieważ jeden ogórek jest już całkiem duży.
Na tym przyjemności się skończyły.
Później wziąłem się za przerywanie marchewki. Ten jeden rządek marchewki pierwszy zbiór już dawno wymagał przerwania. Zdziwienie moje było ogromne, kiedy na marchewce zobaczyłem mszyce. Mało było porzeczek tym sk……om, to się wzięły z marchewkę. Przerwałem marchewkę do końca i zacząłem sprawdzać, co jest jeszcze zaatakowane. Patrzę na pietruszkę – a tam prawie czarno od mszyc. Przeszedłem po wszystkich grządkach i niby było ok – ale jak doszedłem do selerów, to się aż za głowę złapałem.
Tak było na każdym selerku. Cóż było robić. Wziąłem się za oprysk. Na szczęście zakupiłem profilaktycznie środek o nazwie mszycal. Jest to środek ekologiczny na bazie pokrzyw. Potraktowałem nim wszystkie zaatakowane warzywa. Później, jak już było ciemno, to z latarką z telefonu w dłoni sprawdziłem, że niektóre mszyce się jeszcze ruszają i powtórzyłem oprysk na selerach. W sumie zużyłem 1 litr tego środka. Mam nadzieję, że będzie skuteczny. Jeśli nie, to chyba zastosuję miksturę z soda oczyszczoną i płynem do mycia naczyń
Nie miałem dzisiaj wiele czasu, dlatego przy warzywkach nic nie zrobiłem, oprócz wyrwania kolejnej kalarepy. Z przyjemniejszych historii, to mogę zamieścić zdjęcie, jak pięknie i szybko rosną ogórki szklarniowe. Po prostu przyrastają w oczach. Mają już po około 80 cm.
Na razie dalszy ciąg prac nad temperaturą. Poprawiłem wyniki pomiarów prezentowane na stronie. W sumie wykorzystałem wielomian 3 stopnia. y=-0.000069x3-0.00076x2+1.028x+0.10
Póki co nie koryguję zapisywanych wyników pomiarów. Na wykresach są prezentowane wartości pomierzone.
Muszę i tak zebrać dokładniejsze dane do kalibracji.
Aktualizacja 2019-06-04 godzina 00:26:12
A jednak zrobiłem korekcję - najwyżej później ją udokładnię.
Dzisiejsze prace przy warzywach ograniczyłem jedynie do oberwania kilku wilków u pomidorów. Później, oprócz prac ogólnych, które opisałem w części dostępnej po zalogowaniu (dla niezarejestrowanych formularz dostępny w lewym panelu – Załóż swoje konto!), cieszyłem oczy roślinkami.
Możecie mi nie wierzyć – ale ja naprawdę widzę jak dużo roślinki przyrosły od soboty. Najlepiej widać to na ogórkach „egzotycznych”.
Mocno przyrosły ogórki szklarniowe. Zgęstniała i urosła pietruszka. Sporo podrosła marchewka i buraczki. W ogóle wszystkie warzywa dostały wigoru. Na grządkach sytuacja wiele się nie zmieniła. Może poza tym, że dzisiaj znowu wyrzuciłem dwie kalarepki. Oprócz larw było przy nich bardzo dużo mrówek.
Grządka 1.
Grządka 2.
Grządka 3.
Grządka 4.
Grządka 5.
Grządka 6.
Grządka 7.
Grządka 8.
Papryczki „pomidorowe” od sąsiada chyba się przyjęły, bo jakby nabrały wigoru
W szklarni pomidorki dalej mają pozwijane liście – ale rosną i łodygi grubieją. Ogórki rosną jak na drożdżach. Myśle, że w porównaniu ze zdjęciem z 1 czerwca, ogórki urosły o jakieś 12-15 cm. Jak tak dalej pójdzie, to nie zmieszczą się w szklarni 😊