Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Proszę się nie denerwować, że coś coś mi się odwidziało i przestałem pracować na działce. Wręcz przeciwnie. Przez ostatnie dwa dni cały czas lutowałem testowałem, programowałem, skręcałem itd. Aż wreszcie coś skleciłem. Jest to mój ałasny autorski system do: otwierania i zamykania drzwi szklarni w zależności od temperatury, wilgotności i prędkości wiatru. Można oczywiście będzie drzwi otwierać niezależnie, na życzenie użytkownika - albo wciskając przycisk umieszczony przy drzwiach szklarni, albo zdalnie przez internet. Dodatkowo system będzie zapewniał pomiar wilgotności gleby i w razie potrzeby sam uruchomi podlewanie.
Do pełnej sprawności systemu jeszcze trochę trzeba poczekać. Muszę założyć siłownik do drzwi. Jest już oprogramowany, uchwyty zainstalowane, pozostało tylko przykręcić i podłączyć dwa przewody. Siłownik mam zamiar obudować sklejką, żeby ładniej wyglądał i był lepiej chroniony od warunków atmosferycznych. Czekam na dostawę czujnika wilgotności. Jak przyjdzie, to wystarczy tylko podłączyć i dane pojawią się na wykresie. Jak trochę potestuję, to dorobię automatyczne podlewanie - to tylko sprawa programowa, bo wszystko jest przygotowane. Dodatkowo chcę zainstalować oświetlenie led w szklarni, którym również będę sterował zdalnie. No i żeby w nocy zdjęcia ładniej wyglądały, to mam zamiar zrobić oświetlenie w NIR. Diody już mam, kwestia lutowania i podłączenia. Sterowanie będzie automatyczne, w zależności od zegara astronomicznego.
Jest jeszcze pewnie parę funkcji, o których zapomniałem wspomnieć. Jak wszystko uruchomię, to postaram się opisać.
Na razie zapraszam do działu METEO, gdzie prezentuję na bieżąco wyniki pomiarów.
Dzisiaj 1 maja. Święto pracy. Myślę, że właściwie świętowaliśmy z córeczką na działce. Przyjechaliśmy raniutko, zjedliśmy śniadanko i od razu wzięliśmy się do pracy (żeby święto pracy uczcić ????). Zaczęliśmy od przesadzania pomidorków, które dostałem od sąsiada. Agatka wybrała 9 najładniejszych (w tym 1 zapasowy), ja przygotowałem donice 10 litrowe i zaczęliśmy przesadzać. Szło nam nawet szybko. Później przesadziliśmy do takich samych donic 3 pomidorki Faworyt i 3 Etna. Następnie do donic 15 litrowych przesadziliśmy 4 ogórki szklarniowe (też 1 rezerwowy) i 4 pomidorki OXHART (bawole serce). Na koniec do donic 10 litrowych powędrowały 4 pomidorki Koralik i 1 Radana.
W szklarni zostaną docelowo tylko 3 ogórki szklarniowe, 4 pomidorki malinowe warszawskie 8 pomidorków Sąsiad z mojej rozsady i 8 pomidorków Sąsiad z rozsady sąsiada. Pozostałe sadzonki będą rosły na podwórku. Bardzo ładnie rosną ogórki, które powędrują do gruntu. Prawie wszystkim poprzerastały korzonki przez doniczki torfowe. Z tego powodu pozostawiłem w każdej doniczce tylko po 1 roślinie. Pozostałe poustrzykiwałem. A jak jesteśmy przy ogórkach, to posadziłem dzisiaj ogórki do jeszcze 18 doniczek torfowych. Ale takie fikuśne ogórki, bo jedne są białe, drugie melonowe a trzecie meksykańskie – podobne do arbuzików tylko malutkie. Docelowo będą w dużych donicach na ścianie szczytowej szklarni.
Później wzięliśmy się z córeczką za grządki. W zasadzie można powiedzieć, że wykonaliśmy ogromną robotę, ponieważ prawie wszystko jest już zasiane. Poniżej przedstawiam schematy wysiewu. Kolor żółty oznacza prace już wykonane.
Zdjęcia są autorstwa Agatki. Ja takich ładnych zrobić nie potrafię. Dziękuję córeczko.
Grządka 1. Pietruszka z cebulą.
Cebula ailsa craig posadzona wcześniej z własnej rozsady. Dobrze się przyjęła, ładnie rośnie.
Pietruszka późna posiana wcześniej zaczyna wschodzić.
Cebula karmen z własnej rozsady. Szału nie ma ale rośnie.
Pietruszka konika ładnie powschodziła – dobrze rośnie.
Cebula biała i avalon posadzone wcześniej z rozsady – nie jest źle. Wczoraj sąsiadka zauważyła, że wśród tych własnych rozsad wyhodowałem 3 trawy, które wysadziłem, myśląc, że to cebule. Wyrwałem je i w to miejsce wsadziłem szalotkę z rozsady. Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Grządka 2. Marchew z cebulą.
Marchew pierwszy zbiór – ładnie powschodziła, nieźle się zapowiada.
Cebula ailsa craig – niedawno posiana, jeszcze nie powschodziła.
Marchew Amsterdam – wschodzi, ale dużo wolniej niż pozostałe marchwie.
Cebula wolska – niedawno posiana, jeszcze nie powschodziła.
Marchew Karotina – ładnie powschodziła, nieźle się zapowiada.
Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Grządka 3. Buraczki i kalarepa.
Kalarepa wiedeńska i delikates – wysadzone z doniczek, ładnie się przyjęły, coś powinno z nich być.
Cebula ailsa craig – posiana dzisiaj.
Burak czerwona kula – posiany dzisiaj.
Burak ćwikłowy okrągły – posiany dzisiaj.
Burak ćwikłowy podłużny – posiany dzisiaj.
Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Grządka 4. Ogórki i koper.
Czekają do ogrodników
Tymczasowo ta grządka wygląda tak:
Grządka 5. Por i seler.
Pietruszka naciowa i koper – posiane niedawno, jeszcze nie powschodziły.
Por – wysadzony z własnej rozsady. Rozsada nie najlepsza ale jakoś rośnie.
Dzisiaj wysiana cebula wolska i posadzone 4 cebule szalotki z własnej rozsady.
Grządka 6. Pomidory.
Pomidory trafią do gruntu po 15 maja. Dzisiaj w rzędach pomiędzy pomidorami posialiśmy:
Roszponkę, seler naciowy i sałatę Królowa Majowych.
Grządka 7. Papryka.
Papryka trafi do gruntu po 15 maja. Dzisiaj w rzędach pomiędzy paprykami posialiśmy sałaty:
Atena, Panter, Syrena, Krucha Kinga.
Grządka 8. Zioła i czosnek.
Ponieważ dostałem od sąsiada trochę czosnku, to grządka ziołowa stała się czosnkowo-ziołową. Posadziliśmy dzisiaj czosnej ziomowi i wiosenny oraz zasialiśmy niedźwiedzi. Ponadto grządka wzbogaciła się o rabarbar, 7 odmian bazyli, 5 odmian mięty, melisę i trawę cytrynową.
Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Miętę (5 odmian) wysiałem dzisiaj również do skrzynki.
Zapomniałem dodać, że posiałem kolejne dwie skrzyneczki rzodkiewki 18 dniowej.
Tak sobie myślałem, co by tu zrobić w oczekiwaniu na transport ziemi. Co prawda transportu znowu się nie doczekałem ale przynajmniej przepikowałem selery – bo zostało mi troszkę rozsady i szkoda było wyrzucać (zdjęcie 01). Przeniosłem także do szklarni świeżo posadzone frezje. Jak urosną, to będzie niespodzianka dla moich dziewczyn (zdjęcie 02). Pomidorki SĄSIAD na razie są w skrzynce (zdjęcie 03). Jak przyjedzie ziemia, to wtedy je przesadzę. Ogórki szklarniowe też czekają z przesadzeniem na ziemię (zdjęcie 04 w głębi po lewej). Ich przesadzenie będzie łatwe, bo są w doniczkach torfowych. Posadzę je w takich samych donicach jak pomidory. Przepikowana papryka żyje (zdjęcie 04 po prawej). Ogórki gruntowe bardzo ładnie. W zasadzie, gdyby nie obawa przymrozków na ogrodników, to nadawałyby się do wysadzenia do grządek, ponieważ ich korzonki poprzebijały już torfowe doniczki (zdjęcie 05 i 06). Pomidorki przesadzone do dużych (docelowych) doniczek trzymają się dobrze. Jakby nabrały wigoru (zdjęcie 07).
Aktualizacja: 20:13:42
Zapomniałem dodać, że posiałem dwie skrzyneczki rzodkiewki 18 dniowej. Za 3 tygodnie powinna być gotowa do jedzenia. Skrzyneczki wystawiłem do grządek. Zobaczymy jak będzie smakowała.
Po sobotniej pracy na działce nie miałem siły nic napisać. Dlatego dzisiaj opisuję wczorajszą pracę.
Zlikwidowałem ostatnią uprawę rozsad. Głównie dlatego, że pomidorki za bardzo „wybujały”. Zapakowałem wszystko rano do samochodu i wywiozłem na działkę do szklarni. Chociaż łatwo nie było. Ledwo się to wszystko do samochodu zmieściło.
Na działce wziąłem się za porządkowanie szklarni. Następnie za segregację pomidorów. Postanowiłem, że wsadzę połowę pomidorów z mojej uprawy, a połowę z rozsady otrzymanej od sąsiada Andrzeja. No i oczywiście ze trzy zostawię tak awaryjnie. W sumie ma być 20 krzaków pomidorów, w tym 4 gatunku malinowy warszawski. Zabrałem się za wybieranie najładniejszych rozsad pomidorków „SĄSIAD” – bo tak je nazwałem. Wybrałem w sumie 9 szt. (1 rezerwowy). Wsadzałem je do doniczek 10 litrowych, w których uprzednio w dnie wykonałem po 5 otworów o średnicy 40 mm. Po to, żeby woda mogła odpływać a korzenie przerastać. Na spód kładłem kółka wycięte z cienkiej szarej tektury – żeby ziemia się nie wysypywała. Ta tektura nie będzie dla korzeni żadnym problemem, po paru podlaniach już jej nie będzie. A do tego czasu będę mógł swobodnie przestawiać doniczki z pomidorami. Pomidorki sadziłem głębiej niż rosły - do pierwszych właściwych liści.
W międzyczasie sąsiad przyniósł mi rozsady swoich pomidorków. Są ładne, mniejsze od moich – ale moje są trochę wybujałe. Szczególnie szkoda tych bawole serce, bo za szybko rosły. Do posadzenia wykorzystam chyba te mniejsze, które są na półce w szklarni.
Następnie wybrałem 5 sadzonek pomidorów malinowych warszawskich, które również posadziłem w takich samych doniczkach. I na tym przesadzanie pomidorów się skończyło, bo ziemi zabrakło, a nowej nie dowieźli.
Pozostało mi jedynie przepikowanie papryki. Wykorzystałem do tego celu doniczki torfowe. Mam nadzieję, że w tych doniczkach papryka zacznie szybciej rosnąć.
Następnie zabrałem się za grządki. Do pierwszej grządki (obok pietruszki) przesadziłem cebulę cukrową, cebulę karmen i jeden rządek zrobiłem z cebuli białej i avalon. Do drugiej grządki (obok marchewki) posiałem cebule ailsa craig oraz wolską. Później, w trzeciej grządce, posadziłem kalarepy (wiedeńska i delikates). Zmieściły się w jednym rzędzie (zostały chyba ze 4 doniczki). W piątej grządce w jednym rzędzie zasiałem pietruszkę liściową i dwa rodzaje kopru, oraz wysadziłem pora z własnej rozsady. Ten por jakiś taki mizerniutki - ale może coś az niego będzie.
Aktualizacja 19:58:29
No to jeszcze wstawiam filmik dokumentujący wczorajszą pracę w szklarni. Część 1 to wysadzanie połowy pomidorów, część 2 będzie dotyczyła reszty (pomidorów i ogórków) - ale najpierw trzeba to zrobić a dopiero później filmik.
Jutro mam zamiar umieścić w szklarni pomidory i ogórki, więc dzisiaj wziąłem się za „reorganizację” szklarni. Powynosiłem wszystko co mogłem (kalarepę, sałatę i rzodkiewki) i powkładałem do grządek.
Przy okazji zlikwidowałem stare rzodkiewki, tzn. wyrwałem te, które nadawały się do jedzenia. Mogę powiedzieć, że nie było z nimi tak źle. Oprócz tych chińskich, które w całości wyrzuciłem do kompostownika. W sumie to mam polski żołądek, polski organizm i co ja się będę chińszczyzną faszerował ????, tym bardziej, że u mnie te rzodkiewki się nie udają. Mam zamiar teraz posiać rzodkiewki 18 dniowe.
A, i zamieszczam również zdjęcia wschodzących pietruszki i marchewki.