Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Szklarnia – wielkie porządki
Nadszedł wreszcie ten czas, kiedy nawet największy bałaganiarz musi się wziąć za sprzątanie – czas wielkich porządków w szklarni. Zacząłem oczywiście od wyniesienia wszystkiego na zewnątrz. Pogoda na to pozwalała, a przy okazji roślinki się troszkę zahartowały. W ubiegłym roku pewien „bolszewik” zwrócił mi uwagę, że trochę się poleniłem i nie wkopałem całych doniczek do ziemi. Teraz nadrabiam to niedopatrzenie. Poszło mozolnie, ale prawie gładko. Największy problem (w dalszym ciągi nierozwiązany) miałem z jedną z donic, pod którą jest wielki kamień. Nie byłem w stanie go wyciągnąć, ponieważ ma ok. 0.5 m długości. Swoją drogą, skąd on się tam wziął ? Tak więc jedna z donic zakopana jest tylko do 1/3 swojej wysokości. Delikatny problem pojawił się jeszcze z dwoma donicami, pod którymi przebiega dren od rynny. Tu się jednak nie martwię, ponieważ są zakopane prawie na całą głębokość. Oczywiście pojawiło się sporo ziemi, niezbyt urodzajnej – i jeszcze nie wiem, co z nią zrobię. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zbudowanie jeszcze jednej grządki 😊 tylko miejsca już absolutnie na to nie ma ☹. Później przyniosłem do szklarni regał, na którym poustawiałem roślinki ze szklarni. Ostatecznie jednak znalazły tam miejsce rozsady pomidorów, którym w growboxie było stanowczo za ciasno. Mam nadzieję, że dzięki temu zaczną wreszcie rosnąć, bo na razie to nie mam się czym pochwalić.
Stelaż dla dyń ozdobnych
Dynie ozdobne – ukochane rośliny mojej małżonki, będą uprawiane tak jak ogórki – czyli pionowo. Dzięki temu zamiast zajmować całą grządkę, zajmą tylko 1 rządek. Trzeba tylko zrobić stelaż. Na solidnej konstrukcji drewnianej, zabezpieczonej drewnochronem, zamontowałem przęsło ogrodzeniowe, wykonałem zastrzały dla ustabilizowania całości i stelaż gotowy.
System nawadniania – prawie finał, gdyby nie …
Na „gdyby …” zaczekajcie do kolejnego odcinka. Przecież muszę budować napięcie 😊. Teraz zobaczcie jak zamontowałem do końca system nawadniania grządek. Założyłem 4 linie kroplujące na 15 grządkę (1 do dyń ozdobnych, 1 do truskawek , 1 do cebuli i 1 chyba do kopru) oraz zamontowałem na pozostałych grządkach dodatkowe kroplowniki. Wykonałem również próbę systemu, której nie udało mi się dobrze nagrać – wszystko przez baterie w kamerach. Próba wyszła OK – tylko jeden kroplownik był źle zamontowany i powstała przez to widowiskowa fontanna. Po szybkiej poprawce system byłby gotowy, gdyby … cdn.
Wyczaiłem s*******a
Od jakiegoś czasu coś wchodziło mi w szkodę. Ponieważ zaobserwowałem pięknego bażanta na swojej działce – pomyślałem, że to on rozgrzebuje mi grządki. Czara goryczy została przelana, kiedy zauważyłem rozgrzebaną grządkę z pietruszką, a dokładnie część z pietruszką cukrową. Nie halblange z nasionami na taśmie, którą jeszcze mam, ale cukrową, ze zwykłymi nasionami, której już nie mam i nie mam co dosiać. Zacząłem dokładnie przeglądać nagrania z kamer i mam. Taki mały czarny s******l. Nic dziwnego, że trudno było wypatrzyć tego małego p**********o czarnego szpaka na tle czarnej ziemi. Nie pozostało mi nic innego jak przykryć grządkę siatką. Ciekaw jestem, co z tej pietruszki wyrośnie ☹. Przepraszam za język, ale jestem tak zirytowany, że nie znajduję innych słów ☹☹☹
Pomidorowe grządki – część 3
Stelaż zadaszenia nad grządkami dla pomidorów już gotowy. Pozostało założyć tylko folię na dach. Żeby nie przenosić tego stelaża co roku z grządki na grządkę (no przecież płodozmian), uprawiam pomidory w donicach. Teraz właśnie nadszedł czas, żeby te donice rozmieścić na grządkach. Przy okazji zmodyfikowałem odrobinę system nawadniania. Na razie nie zasypuję donic ziemią, żeby ziemia niepotrzebnie nie przesychała. Mam zamiar zrobić to przy okazji wysadzania pomidorów. Ale to dopiero po ogrodnikach 😊.