Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Niespodziewany gość 😊,
Lubię gości, ale ten, chociaż taki ładny, to najlepiej wyglądałby na świątecznym stole - jako potrawa oczywiście. Dlaczego, dlatego, że wchodzi mi w szkodę. Grzebie w grządce, w której posiałem pietruszkę i cebulę. Już dwa razy naprawiałem szkody po nim. Tak dalej być nie może. Albo się uspokoi, albo będę musiał przykryć grządkę jakąś siatką.
Montaż systemu nawadniania - cd
Ponieważ kroplowniki w wężu są rozmieszczone co 33 cm, a ziemia w grządkach na dość wysoką przepuszczalność - to nie byłoby możliwości dobrego nawadniania grządek. Z tego powodu instaluję dodatkowe kroplowniki, tak, żeby były rozmieszczone co ok. 11 cm. To powinno wystarczyć - w ubiegłym roku się sprawdziło. Jest to mozolna praca, bo najpierw trzeba wyciąć otwór, a później umieścić w nim kroplownik. Niby nic, ale jak się to przemnoży przez liczbę kroplowników to już nie jest tak miło. Na razie zrobiłem połowę. Cdn ...
Telenoweli ciąg dalszy 😊,
Powoli zbliżam się do końca. Nawadnianie nowych grządek jest już prawie gotowe. Na tym filmie pokazuję jak zmontowałem linie kroplujące fi 16 oraz magistralę fi 20. Pozostało tylko wymienić korki w liniach kroplujących i zamontować dodatkowe kroplowniki. Później zrobić próbę ciśnieniową i jak wszystko będzie dobrze, to używać. CDN ... 😊
Dzień dobry,
Słoneczko pięknie świeci, wiaterek lekko powiewa – idealne warunki do szybkiego przesychania ziemi w podwyższonych grządkach. Trzeba temu zapobiec. Można podlewać „ręcznie”, a można spróbować ten proces trochę zautomatyzować. Moje automatyczne nawadnianie grządek spisywało się w ubiegłym roku wzorowo. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko rozbudować system. Automatyka (domorosłej konstrukcji) jest i działa, więc wystarczy przyłączyć tylko kolejne grządki. Wziąłem się więc za nawadnianie. Nie kupowałem rury „16” – wykorzystałem odcinki starej linii kroplującej – pomiędzy kroplownikami jest 33 cm – więc dla moich celów wystarczy. Rurę „20” mam. Pozostałe kształtki (trójniki, zawory, kolanka, itd.) dokupiłem wcześniej. Wydawało mi się, że mam już wszystko – ale jak to w praktyce, okazało się, że korki (których używam do napinania poszczególnych linii kroplujących) nie pozwalają na zaciśnięcie przewodów o takiej grubości. Musiałem więc „interwencyjnie” zakupić trochę cybantów i teraz muszę czekać, aż przyjdzie przesyłka. Mam nadzieję, że nie okaże się, że znowu czegoś zabraknie. W każdym bądź razie, część prac już wykonałem. Poskręcałem kształtki. Było tego sporo, że aż narobiłem sobie niezłych odcisków 😊. Zamontowałem także część haczyków – do napinania poszczególnych linii kroplujących. Co pozostało do zrobienia? Podłączyć wszystkie grządki do magistrali, zamontować w grządkach linie kroplujące, zamontować w liniach kroplujących dodatkowe kroplowniki. Tak więc nie martwcie się 😊 telenowela jeszcze się nie kończy.
Dzień dobry,
Malutka szklarenka, niewielkie grządki. O la Boga, gdzie ja posadzę te wszystkie rozsady pomidorów 😊. Spokojnie. Po pierwsze nie wszystkie, po drugie, trzeba wykorzystać dwie grządki - a nie jedną. Ten film jest właśnie o budowaniu zadaszenia nad drugą grządką.