Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Jak powstawały nowe grządki - część 15
Teraz kosmetyka. Żeby ładnie grządka wyglądała, zamontowałem listwę wykończeniową. To nie do końca tylko dla wyglądu. Listwa ma za zadanie zabezpieczyć folię kubełkową oraz stanowi element mocujący do systemu nawadniania. Listwa składa się z dwóch elementów połączonych ze sobą – kantówki 5 x 2.5 cm oraz drugiej kantóweczki 1.5 x 1.5 cm. Ta mniejsza kantóweczka służy właśnie do przytrzymywania folii kubełkowej.
Jak powstawały nowe grządki - część 14
Grządki grządkami, ale sama konstrukcja na nic by się zdała, gdyby nie ziemia. Udało się, zasypałem dwie ostatnie grządki dobrą ziemią. Teraz to wreszcie wygląda prawie jak trzeba. Pozostało już tylko zrobić wykończenie z listew (kolejny film), zamontować system do podlewania, zbudować stelaż dla dyń ozdobnych (w ostatniej grządce maja być dynie ozdobne dla mojej małżonki 😊) i z resztek materiału posklecać 4 chodniczki pomiędzy grządkami. Tak więc nie martwcie się, telenowela jeszcze się nie kończy 😊😊😊.
Jak powstawały nowe grządki - część 13
Materiał na grządkę gotowy, pora brać się za jej budowę. Technologia podobna jak przy poprzednich 14-stu grządkach. Na szczęście wystarczyło mi i siatki na krety i folii kubełkowej na ściany. A przecież kupowałem tych materiałów na 2 grządki mniej 😊. Resztkę pnia orzecha zakryłem grubą folią. Na spód wrzuciłem wszystkie kartony jakie znalazłem i worek trocin. Przysypałem to kilkoma workami ziemi, żeby wiatr trocin nie rozwiał. Dzisiaj już więcej nie zrobię – sił i czasu brakuje – ale satysfakcja jest 😊.
Jak powstawały nowe grządki - część 12
Chodnik do ostatniej – 15 nowej grządki zrobiony, to czas zacząć budowę grządki. Oczywiście od przygotowania materiału. A materiał, który posiadam, niestety nie jest najlepszej jakości. Deski są mocno powypaczane i poskręcane. Podocinałem je wcześniej na wymaganą długość, a teraz je przestrugam. Nie mogę za dużo wyrównać, żeby nie były zbyt cienkie. Tak tylko trochę, żeby były gładkie. Mam nadzieję, że przy skręcaniu skrzynki trochę się naprostują.Z tego strugania, to mi się zrobił worek trocin. Pójdzie oczywiście na spód grządki 😊.
Walka z orzechem
Pora zaczynać budowę ostatniej (15) grządki. Problemem jest jednak korzeń orzecha, który ma być na środku nowej grządki. Ciągle wypływają z niego soki. Postanowiłem potraktować go trochę ogniem. Najpierw wyciąłem w nim zagłębienie, w które wlałem benzynę, później potraktowałem go palnikiem gazowym. Mam nadzieję, że takie wypalanie pomoże..