Do góry
Miło mi, że odwiedziłeś mój blog. Mam na imię Piotr. Jestem początku-jącym działkowiczem - amatorem. W zasadzie to dopiero zaczynam moją przygodę. Mam nadzieję, że odkryłem w sobie no-wą pasję, którą będę mógł się dzielić z Wami. Z pewnością popełnię wiele błędów. Będę wdzięczny za konstruktywną krytykę. Wskazane błędy będę się starał eliminować, tak żeby inni mogli się uczyć na moich a nie na swoich. Zapraszam.
e-mail: admin@dzialka.net.pl
Spacer po działce
Sporo się zmieniło od ostatniego spaceru po działce. Zapraszam serdecznie do oglądania i komentowania. 😊
Truskawkownik – część 3 – finał projektu
Pora kończyć projekt truskawkownika. Skrzynie pomalowane – gotowe do składania w całość. Są dość ciężkie – samemu trochę trudno. Na szczęście z pomocą przyszły mi 4 zgrzewki brykietu. To one ustaliły ostateczną wysokość truskawkownika. Następnie, skrzynie wewnątrz, wyłożyłem grubą folią. Zasypałem ziemią. Na spód ziemia ogrodowa, na wierzch ogrodowa zmieszana z nawozem naturalnym. Nie pozostało nic innego jak zasadzenie truskawek. Co pozostało do zrobienia: przede wszystkim system nawadniania oparty na kroplownikach. Muszę również wywiercić otwory w donicach, żeby nadmiar wody miał ujście. Ale to drobiazgi, a projekt nie aspiruje do miana telenoweli, więc nie będę już tego nagrywał 😊
Truskawkownik – część 2 – składanie elementów
Materiał przygotowany, więc trzeba zacząć składanie. Projekt opiera się na 3 skrzyniach. Wielkość skrzyń limitowana jest wielkością resztek materiałów. Wykorzystałem odpady, które miały iść na rozpałkę do kominka. Wyszło, że skrzynie mają po 154 cm długości, 27 cm wysokości i 22 cm szerokości. Szerszych się nie dało – nie było z czego. Po montażu skrzyń trzeba było je pomalować i pozwolić, żeby spokojnie przez noc wyschły. W każdej ze skrzyń będzie rosło po 5 sadzonek truskawek.
Truskawkownik – część 1 – przygotowanie materiałów
Truskawkownik – jak sama nazwa wskazuje 😉, to miejsce, w którym będą uprawiane truskawki. Mam już truskawkową beczkę, mam prawie dwa rządki truskawek na grządce, a zostało mi jeszcze kilka sadzonek. Zostało mi również kilka desek. Co prawda marnej jakości, powykrzywianych – ale troszkę drewna jest. Wymyśliłem więc sobie, że zrobię skrzynki na truskawki. A że miejsca nie ma za dużo, to projekt musi być „skondensowany”. Na razie zobaczcie, jak męczyłem się z przygotowaniem materiałów 😉.
Cebula, koper, rzodkiewka, sałata
Jest już ciepło. W nocy na razie nie ma przymrozków. Postanowiłem wysadzić rozsady cebuli cukrowej. Poszło nawet nieźle, sadzonki dobrze się wyjmowały z wielodoniczek. Zarówno odmiana globo jak i ailsa craig. Ponieważ zostało mi trochę sadzonek, to zachęcony słoneczną pogodą, poszukałem im innego miejsca. Znalazłem na grządce obok kompostownika. Dodatkowo posiałem jeszcze pół rządka kopru. W ubiegłym roku cały koper posiałem jednocześnie, w tym posieję w 3 turach. Dzięki temu zawsze będzie świeży – do młodych ziemniaczków. Żeby koprowi nie było smutno, to na tej samej grządce posiałem dwa rządki rzodkiewek. A żeby to wszystko ładnie wyglądało, to wysadziłem rozsady sałat.